Prolog

Noc jeszcze młoda.Przez okno mogłam dojrzeć piękny wyrazisty księżyc ,jutro pełnia .Siedziałam na łóżku rozmyślając . Będę się wam zwierzać z mojego życia ,więc chyba powinnam się wam przedstawić mam na imię...
-Faith!Faith?! -usłyszałam głośny brytyjski akcent -Gdzie jesteś?!
-W pokoju -odpowiedziałam .Usłyszałam że ktoś wchodzi po schodach ,po chwili drzwi się otworzyły z hukiem a z nich wybiegła roztrzęsiona blondynka.
-Co się stało?-zapytałam ,widać że coś musiało się stać bardzo ważnego ,słyszałam jej przyspieszony puls.
-Nigdy mi nie uwierzysz!Stał się cud ...-nie dokończyła swojej wypowiedzi bo zaczęła  piszczeć i skakać ,a na dodatek obracać się wokół własnej osi.
-Co się stało.-powtórzyłam pytanie ,zauważyłam że jej twarz promieniała jak promyki słońca.
-Jutro do szkoły dojdą nowi.-krzyknęła uradowana ,gdy już otwierałam usta aby wtrącić swoje trzy grosze, wyprzedziła mnie i powiedziała .
-Jest ich pięciu i podobno są bardzo bardzo przystojni! Słyszysz to co ja ? bo ja słyszę tylko 5 słów "Jeden z nich będzie mój ."
-Rebeka.-bo tak miała na imię moja przyjaciółka .-Skarbie ,uspokój się, usiądź proszę.-ręką poklepałam miejsce obok mnie na łóżku.Ona przestała skakać i piszczeń ,i przyjęła moją ofertę- i powiedz od początku,co się stało? Bo z tego jazgotu co wydobyłaś jakieś kilka sekund wcześniej ,nic nie zrozumiałam.
Udała oburzoną minę ,ale potem zauważyłam iskierkę w oczach dziewczyny.
-Więc tak...-zaczęła już spokojniej ,ale nie uszło moim uszą ,wykrywalnej radości w jej głosie.-Do miasta przybyli nowi chłopcy ...-i tak zaczyna się koszmar ,pomyślałam. 




Rozdziały będą się pojawiać w piątki .
Jeśli ci się spodobało zostaw komentarz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz